12.09.2013 08:01 Wiek: 13 yrs
Kategoria: Rozmaitości

Światowy Dzień Choroby Alzheimera

Rokrocznie, od 1994 r., w dniu 21 września, obchodzimy Światowy Dzień Choroby Alzheimera, choroby do dziś nieuleczalnej


Z raportu organizacji zrzeszonych w Alzheimer's Disease International, który pojawił się w 2011 r., wynika, iż na chorobę Alzheimera cierpi ok. 35 mln osób na całym świecie, w tym 250 tys. w naszym kraju. Dotyka ona przede wszystkim tzw. społeczeństwa starzejące się, czyli takie, w których występuje wysoki odsetek ludzi po sześćdziesiątym roku życia. Z powyższego raportu wynika również to, że tak naprawdę do dziś nie jesteśmy w stanie znaleźć przyczyny powstawania płytek starczych i zwyrodnień nerwowowłókienkowych, które powstają także u osób w wieku podeszłym, ale niewykazujących oznak otępienia. Wynaleziono też kilka leków, które mogą nieco opóźnić przebieg choroby, jak donepezil (lek dopuszczony w 1996 r.), riwastigmina i galantamina (leki dopuszczone w 1999 r.). Różnica co do ich skuteczności jest praktycznie żadna. Nie wyleczą chorego, lecz spowolnią chorobę.

Dziś wiemy sporo o źródłach i przebiegu tej choroby. Na przykład możemy stwierdzić, że w trakcie rozwoju choroby Alzheimera następuje u danego człowieka zanik kory mózgowej, czyli zaczynają odkładać się na ścianach naczyń krwionośnych blaszki amyloidowe zbudowane z beta-amyloidu. Ponadto następuje w tychże komórkach nerwowych mózgu nadmierna agregacja białka w postaci  splątków neurofibrylarnych. I któż, poza specjalistą, może wyobrazić sobie przebieg powyższego procesu?

W moim rozumieniu chodzi po prostu o stan, w którym człowiek najpierw traci pamięć. Nie tylko zapomina o wielu rzeczach, ale i nie może w stanie nauczyć się czegokolwiek nowego. Przestaje się zachowywać również tak, jak do tej pory zwykle się zachowywał, m. in. rozumieć to, co się do niego mówi i zapamiętywać to, co się do niego powiedziało. Dosłownie: gubić się w otaczającej go rzeczywistości. Potem coraz rzadziej ma ochotę rozmawiać z kimkolwiek, najprawdopodobniej z powodu trudności z doborem odpowiednich i adekwatnych słów, zamieniając je na gesty, nie ma ochoty na cokolwiek, co  wymagałoby od niego skupienia, zatem przestaje pisać, czytać, oglądać telewizję, słuchać radia, również majsterkować, szydełkować, gotować, sprzątać, zmywać, myć się. Zaczyna natomiast tracić kontrolę nad czynnościami fizjologicznymi. Do tego pojawiają się napady złości i agresji względem innych osób, które przestaje rozpoznawać. Zapomina również, kim są najbliżsi. Ten stan trwa zwykle do 10 lat. Później chory umiera. Choroba Alzheimera nie jest jednak bezpośrednio przyczyną śmierci są, natomiast jej powikłania, jak np.: zapalenie płuc, udar mózgu, zawał serca, czy zakażenie dróg moczowych, tak.

Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że najbliżsi osoby chorującej na chorobę Alzheimera, mimo ogromnych starań, niekiedy przekraczających ich granice wytrzymałości psychicznej, nie mogą nic zrobić, poza jednym, uczynić życie chorego jak najlżejszym. Nie zawsze jednak rodzina chorego jest na to przygotowana. Tak było w moim przypadku, dlatego, po ponad dwuletnich doświadczeniach postanowiłem napisać poradnik, "Spotkanie z Alzheimerem", którego promocja odbyła się 9 czerwca br. w trakcie festynu "Wstąp po zdrowie".

Jest to książka szczególna z dwóch powodów. Pierwszy prozaiczny. Przedstawiam w niej praktyczne rady dla opiekunów, którzy nagle znaleźli się oko w oko z chorobą i muszą sobie z poradzić nie tylko z potrzebami podopiecznych, ale i ze sobą, ponieważ sytuacja w jakiej się znaleźli, nie będzie przypominała żadnej, już rozpoznanej. Drugi powód wiąże się z próbą przybliżenia czytelnikowi sytuacji wewnętrznej opiekuna, który wziął na swoje barki ciężar opieki nad chorym.

Benedykt Zygfryd Perzyński, Spotkanie z Alzheimerem, Wydawca: Burmistrz Miasta Działdowo, Działdowo 2013.

Książkę "Spotkanie z Alzheimerem" można nabyć nieodpłatnie u autora, tel. kontaktowy 504 077 875. Dostępna jest również w bibliotekach na terenie powiatu działdowskiego.

Benedykt Zygfryd Perzyński