25.03.2014 08:04 Wiek: 12 yrs

Start-Kombet powrócił na fotel lidera

Mimo iż piłkarze Działdowa nie wygrali sobotniego meczu w Białej Piskiej, padł remis 1:1, to jednak powrócili na fotel lidera w rozgrywkach III ligi


Mecz Znicza ze Startem

Marcin Ogrodowczyk

Start-Kombet powrócił na fotel lidera

Mimo iż piłkarze Działdowa nie wygrali sobotniego meczu w Białej Piskiej, padł remis 1:1, to jednak powrócili na fotel lidera w rozgrywkach III ligi. Stało się to dzięki porażce na własnym boisku drużyny Płomienia Ełk z Warmią Grajewo.

Znicz Biała Piska - Start-Kombet 1:1 (1:0)

Bramkę dla Startu zdobył Marcin Ogrodowczyk (89), dla Znicza Marcin Denart (22).

Sędziował Dariusz Tokarewicz z Białegostoku (od 67. minuty Paweł Tokarewicz).

Start-Kombet: Mateusz Leśniewski, Oskar Osika, Marcin Rogoziński, Andrzej Łochnicki, Krzysztof Dąbkowski, Dawid Szypulski (84- Marcin Kwaśniewski), Tomasz Chądzyński, Mateusz Mikulak (62-Marek Wyżlic), Jakub Sierzputowski (62-Marcin Ogrodowczyk), Hubert Wieczorek, Krystian Oleszko (78-Dominik Bróździński)

Pierwsza niezła sytuacja dla Startu miała miejsce dopiero w 19. minucie meczu, ale Krystian Oleszko nie potrafił jej skutecznie wykorzystać, strzelił wprost w bramkarza. Trzy minuty później Marcin Denart ze Znicza znalazł się około 30 metrów od bramki Startu, strzelił mocno i piłka wylądowała w samym okienku bramki Mateusza Leśniewskiego. Była to chyba jedna z najpiękniejszych bramek, jakie ogląda się na boiskach i to na najwyższym szczeblu. Była to na pewno bramka, o których zwykło się mówić "stadiony świata". W 33. minucie meczu Start był bliski utraty drugiego gola. Konrad Radzikowski zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, aż wreszcie jeden z naszych obrońców zdołał zablokować piłkę, która poszybowała nad poprzeczką bramki Startu. Pięć minut po przerwie ponownie podjął próbę dobrego strzału na naszą bramkę Marcin Denart, ale w ostatniej chwili zdołał dotknąć piłkę ręką bramkarz Mateusz Leśniewski, po czym piłka wyszła na rzut różny. W 65. minucie strzelał na naszą bramkę z rzutu wolnego z 18 metrów Jacek Falkowski, ale piłka na szczęście przeszła minimalnie nad poprzeczką. W 67. minucie meczu nastąpiła zamiana sędziów. Na skutek kontuzji arbiter główny opuścił płytę boiska i przejął obowiązki asystenta, a w jego miejsce wszedł asystent Paweł Tokarewicz (brat sędziego głównego). Bardzo gorąco zrobiło się pod bramką Startu na dziesięć minut przed zakończeniem meczu. Zawodnik Znicza zbyt długo zastanawiał się jak oddać strzał na bramkę, aż któryś z naszych piłkarzy zablokował uderzenie i piłka wyszła poza bramkę na rzut różny. W odpowiedzi za chwilę Start był w doskonałej sytuacji, ale piłka po uderzeniu Andrzeja Łochnickiego trafiła w słupek. Co się odwlecze to nie uciecze - tak było ze zdobyciem gola dla Startu. Nie udało się Andrzejowi Łochnickiemu, ale miał to szczęście Marcin Ogrodowczyk. Lewą stroną boiska przeprowadził akcję Tomasz Chądzyński, wycofał piłkę na 15 metr do Marcina Ogrodowczyka i ten potężnym uderzeniem skierował ją pod poprzeczkę do bramki Znicza. Krótko po tym golu sędzia zakończył spotkanie. Trzeba jednak stwierdzić, że mecz w wykonaniu naszej drużyny nie był najlepszy, ale remisowych zwycięzców się nie sądzi. Po niespodziewanej  porażce Płomienia na własnym boisku z Warmią nasza drużyna objęła ponownie prowadzenie w tabeli III ligi i oby przewodziła jak najdłużej. W najbliższą sobotę o godzinie 15 Start spotka się z Barkasem Tolkmicko.

-----------------------------------------------------------------

Marcin Ogrodowczyk: Po niedawnej kontuzji siedziałem na ławce rezerwowych i początkowo nie myślałem, że zagram w tym spotkaniu. Widziałem, że moim kolego wyraźnie nie idzie w tym meczu. Trener chyba zauważył, że bardzo palę się do gry i w pewnym momencie kazał mi się rozgrzewać. Nie grałem długo, bo zaledwie pół godziny, ale za to bardzo ważne dla mnie i drużyny. Już niemal w ostatniej chwili zrobiłem to co do mnie należało. Zresztą podobna sytuacja miała miejsce w meczu ze Zniczem jesienią w Działdowie, strzeliłem swoją bramkę w ostatniej minucie gry. Ta najważniejsza dla nas akcja rozpoczęta została przez Krzyśka Dąbkowskiego lewą strona boiska. Podał on piłkę do Tomka Chądzyńskiego, ten wymanewrował dwóch obrońców, a ja w tym momencie krzyknąłem, aby mnie zauważył na dogodnej pozycji. Tomek zagrał do mnie idealnie na 16 metr, a ja huknąłem ile sił w nodze i piłka odbijając się od wewnętrznej strony poprzeczki wpadła do siatki. Wielka radość i za chwilę koniec meczu. Bardzo się cieszę, że dzięki mojej remisowej bramce znowu wyszliśmy na lidera rozgrywek.

-------------------------------------------------------------------------

Wyniki 22. kolejki:

Wissa Szczuczyn - Promień Mońki 0:0

Barkas Tolkmicko - LZS Narewka 1:0

Dąb Dąbrowa Białostocka - Sokół Ostróda 1:2

Płomień Ełk - Warmia Grajewo 0:2

Huragan Morąg - Granica Kętrzyn 4:0

Jagiellonia II Białystok - Mrągowia Mrągowo 4:0

MKS Korsze - Motor Lubawa 3:1

Tur Bielsk Podlaski - ŁKS Łomża 0:3

Znicz Biała Piska - Start-Kombet 1:1

----------------------------------------------------------------------

Tabela

1. START-KOMBET

48

37:21

2. Płomień Ełk

47

67:33

3. Sokół Ostróda

45

52:25

4. MKS Korsze

42

48:24

5. Barkas Tolkmicko

41

36:16

6. Jagiellonia II Białystok

38

43:30

7. Dąb Dąbrowa Białostocka

36

38:26

8. Huragan Morąg

35

44:31

9. Znicz Biała Piska

28

29:37

10. Mrągowia Mrągowo

27

32:39

11. Tur Bielsk Podlaski

26

20:30

12. Motor Lubawa

22

28:42

13. LZS Narewka

22

25:44

14. ŁKS Łomża

22

29:43

15. Warmia Grajewo

22

22:42

16. Wissa Szczuczyn

19

29:42

17. Granica Kętrzyn

15

19:41

18. Promień Mońki

13

14:46

 

Źródło: Tygodnik Działdowski