15.05.2007 16:32 Wiek: 19 yrs

Interpelacje z ostatniej sesji Rady Miasta


Czy Miejskiego Domu Kultury zostanie przeniesiony do gotyckiej części zamku? Co dalej z "blaszakami" przy ulicy Świerkowej? Czy budowa nowej hali przy Gimnazjum nr 1 jednak dojdzie do skutku? Na te i na inne zapytania radnych na ostatniej sesji Rady Miasta odpowiadali burmistrzowie Bronisław Mazurkiewicz i Ryszard Duchna.

Bogdan Kaszubski:

Czy faktem jest, że Urząd Miasta przegrał założoną przez pana Hasiaka sprawę dotyczącą budowy nowej sali gimnastycznej przy Gimnazjum nr 1? Jeśli tak, to co było tego głównym powodem oraz jakie koszty zostały poniesione i co dalej z tą halą – czy w dalszym ciągu będzie rozważana jej budowa?

Bronisław Mazurkiewicz:

Firma Zdzisława Hasiaka – Budomontaż, która przegrała z Primbudem przetarg na wykonanie obiektu, wykorzystała możliwość skorzystania ze środków odwoławczych. Od niekorzystnej dla siebie decyzji Zdzisław Hasiak złożył w pierwszej kolejności protest do zamawiającego, czyli do Miasta, a następnie odwołanie do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Zespół Arbitrów wydał postanowienie korzystne dla Miasta, odrzucając zarzuty firmy Budomontaż. Pan Zdzisław Hasiak złożył wobec tego skargę do Sądu Okręgowego w Elblągu, który również uznał dotychczasowe zarzuty składane przez skarżącego za niezasadne. Jednak sąd badając sprawę od nowa, dopatrzył się nieścisłości w dokumentacji przetargowej (w jednym punkcie była różnica między wersją papierową a elektroniczną dokumentacji). Sąd uznał to za wystarczający powód, by unieważnić wynik postępowania o zamówienie. Miasto poniesie z tego tytułu koszty rzędu 13 tys. zł. Skutki takiego rozstrzygnięcia są dla nas oczywiście niekorzystne. Prace budowlane, które mogły się rozpocząć już w listopadzie ubiegłego roku, muszą zostać odłożone na później. W tym czasie ceny materiałów i robocizny znacząco podrożały, na co żadna ze stron nie miała wpływu. Oceniam, że koszty budowy w ciągu pół roku wzrosły o ok. 40-50%, czyli z planowanych 4,6 milionów złotych zrobiło się około 6,5-7 milionów. Jest to więc ogromny dodatkowy koszt. Uważam jednak, że pomimo tej sytuacji rezygnować z inwestycji nie możemy. Bez nowej sali gimnastycznej byt tej szkoły jest zagrożony. Chcąc ją jednak budować zgodnie z pierwotnymi zamierzeniami musielibyśmy zapłacić o wiele więcej. Dlatego jedyny możliwy scenariusz to ograniczenie zakres prac. Efektem całego zamieszania jest więc to, że będziemy musieli przygotować skromniejszy projekt, bez być może podpiwniczenia z siłownią lub z ograniczeniem gabarytów tego obiektu. Tylko takie rozwiązanie pozwoli zamknąć się w kwotach, które Miasto jest w stanie wygospodarować na tę inwestycję.


Marek Dwórznik:

Czy prawdą jest, że w starej, gotyckiej części zamku nie będzie można umieścić Miejskiego Domu Kultury, a jeżeli tak, to jaki los czeka tą część?

Bronisław Mazurkiewicz:

Naprawdę jeszcze nie wiem, co będzie w starej gotyckiej części zamku. Trwają w tej materii rozmowy na forum Społecznego Komitetu Odbudowy Zamku. Myślę, że wypracujemy taką koncepcję, żeby zamek służył dla lokalnej społeczności. Nie jest jeszcze przesądzone, czy administratorem tego skrzydła będzie Miejski Dom Kultury, inna powołana instytucja, czy też samo Miasto. Prawdą jest, że uchwała dotycząca przekazania gotyckiej części zamku dla MDK obowiązuje, jednak z jej wykonaniem cały czas się wstrzymuję i nie wiem, czy w ogóle ją wykonam. Gdy będzie już wszystko pewne, wówczas przedłożę stosowny projekt uchwały w sprawie uchylenia uchwały przekazującej starą gotycka część zamku dla Miejskiego Domu Kultury.


Grzegorz Mrowiński:

W trakcie posiedzenia Komisji Rewizyjnej, kiedy omawiany był punkt dotyczący kontroli działania Straży Miejskiej w Działdowie, praca strażników miejskich została oceniona bardzo wysoko. Praktycznie niezauważalne było odejście pana Wierzejskiego, którego pracę na swoje barki przejęli pozostali strażnicy. Z jego odejściem wiążą się również pewne oszczędności. Czy w związku z tym, oraz biorąc pod uwagę dużą dysproporcję między zarobkami strażników miejskich a policjantów, nie dało by się wygospodarować jakichś premii, nagród pieniężnych dla strażników?

Bronisław Mazurkiewicz:

Myślę, że to j