23.10.2008 17:39 Wiek: 18 yrs
Kategoria: Sport

Start-Kombet nadal bez porażki


To już siódmy z kolei mecz bez porażki. Po sześciu zwycięstwach przyszedł mecz remisowy, ale zważywszy, że był to mecz na trudnym terenie w Zambrowie należy ten wynik uznać za pozytywny. Do pełni szczęścia brakowało bardzo niewiele, albowiem słupek uratował gospodarzy od przegranej

Olimpia Zambrów – Start-Kombet 0:0

Sędziował Adam Ignaczuk z Łap.

Start-Kombet: Madej, P.Orzechowski (70-Moszczyński), K.Pieckowski, K.Chrzanowski, Wernik, S.Łukaszewski, Tomczak (89-Czarnecki), Chądzyński, Wyżlic, Skrobiński (81-S.Chrzanowski), Falencki (87-Jackowski).

1603_t.jpg1604_t.jpgTo był kolejny dobry mecz w wykonaniu piłkarzy Wiktora Pełkowskiego. Nasi piłkarze byli bliscy zdobycia gola już w 8. minucie gry. Po dobrej akcji zespołu działdowskiego strzałem zakończył ją Piotr Falencki, ale niestety piłka trafiła w słupek. Dziesięć minut później kolejna dobra akcja działdowian, ale strzał Sebastiana Łukaszewskiego zablokował jeden z obrońców i piłka wyszła na rzut rożny. Gospodarze w odpowiedzi strzelili mocno z rzutu wolnego z odległości 22. metrów, ale w bramce Startu dobrze bronił Robert Madej i ten silny strzał co prawda z trudem, ale jednak obronił. Za kilka minut ponownie w dobrej sytuacji działdowska drużyna. Strzał Sebastiana Łukaszewskiego z 18. metrów wybił na rzut rożny bramkarz gospodarzy Łukasz Trudnos, zresztą najlepszy zawodnik w drużynie Zambrowa. Po dalszych trzech minutach kolejna składna akcja działdowian. Paweł Wernik podaniem po przekątnej uruchomił Marka Wyżlica na prawej stronie boiska, a ten mocnym strzałem zmusił do trudnej interwencji bramkarza gospodarzy, który wybił piłkę na kolejny rzut rożny. Krótko przed przerwą rzut wolny wykonywał Krzysztof Pieckowski z odległości 22. metrów, lecz piłka po jego uderzeniu minimalnie minęła słupek bramki Olimpii. W drugiej odsłonie, już w drugiej minucie, gospodarze groźnie strzelili na bramkę Startu. Bardzo mocno strzelał Taras Wołyniec, kierując piłkę w samo okienko, ale bramkarz Robert Madej i tym razem stanął na wysokości zadania, ratując swoją drużynę od utraty gola. W dalszej części gry działdowianie uzyskali znaczną przewagę, ale strzały naszych zawodników nie mogły znaleźć drogi do bramki. Najpierw dobre wycofanie piłki przez Marka Wyżlica do Patryka Orzechowskiego i strzał tego drugiego minimalnie przeszedł nad poprzeczką. Później strzelał Marcin Tomczak, także minimalnie nad poprzeczką. Za chwilę dobry rajd prawą stroną boiska Błażeja Moszczyńskiego, podanie do Marcina Tomczaka, ale ten nie zdołał dobrze opanować piłki i bramkarz go uprzedził wyłapując futbolówkę. Krótko przed końcowym gwizdkiem strzelał głową na bramkę Olimpii Sebastian Chrzanowski, piłka po jego uderzeniu kierowana była pod poprzeczkę i bramkarz Olimpii ratował się wybiciem piłki w pole gry. W sumie mecz stał na dobrym poziomie i jest to niewątpliwie dobry prognostyk przed kolejnym, niezwykle ważnym i trudnym meczem z liderem rozgrywek Olimpią Elbląg w najbliższą sobotę na działdowskim stadionie o godzinie 14:00.

Wyniki 12. kolejki:

Orzeł Kolno – Huragan Morąg 0:7

Olimpia Elbląg – MKS Mielnik 6:0

Pogoń Łapy – Mrągovia Mrągowo 2:0

Vęgoria Węgorzewo – Sparta Augustów 3:2

Warmia Grajewo – Concordia Elbląg 2:4

Czarni Olecko – Cresovia Siemiatycze 1:0

Sokół Sokółka – Supraślanka Supraśl 2:0

Olimpia Zambrów – Start-Kombet 0:0

Zestaw par 13. kolejki (25/26.10.)

Concordia Elbląg – Czarni Olecko

Sparta Augustów – Warmia Grajewo

Supraślanka Supraśl – Vęgoria Węgorzewo

Mrągovia Mrągowo – Sokół Sokółka<