07.10.2008 12:09 Wiek: 18 yrs
Kategoria: Sport

Kolejne zwycięstwo Startu-Kombet


To już piąte z rzędu zwycięstwo piłkarzy Startu-Kombet. Tym razem nasi piłkarze wygrali na trudnym terenie w Olecku

Przypomnijmy, w poprzednich rozgrywkach, jeszcze w IV lidze dwa razy zwyciężali Czarni, tym razem lepsi okazali się piłkarze Wiktora Pełkowskiego.

Czarni Olecko – Start-Kombet 1:2 (1:1)

Bramki dla Startu zdobyli: Piotr Falencki (17) i Marcin Tomczak (50).

Sędziował Piotr Kurlęda z Elbląga.

Start-Kombet: Madej, P.Orzechowski (74-Piotrkowski), K.Pieckowski, K.Chrzanowski, Wernik, S.Łukaszewski, Tomczak, Chądzyński, Moszczyński (46-Wyżlic), D.Orzechowski (65-S.Chrzanowski), Falencki (83-Czarnecki).

1576_t.jpgW pierwszej minucie meczu mieliśmy dwie sytuacje z których mogły paść gole. Najpierw strzelał Sebastian Łukaszewski, ale bramkarz czarnych obronił, następnie kontra gospodarzy i groźny strzał na bramkę Stratu, ale Robert Madej wybił na rzut różny.1577_t.jpg Po dalszych dwóch minutach dobre podanie Moszczyńskiego do D.Orzechowskiego, ale ten z bliska posłał piłkę nad poprzeczką. Wreszcie w 17. minucie padła pierwsza bramka. Piłka ze strefy środkowej posłana była do D.Orzechowskiego, ten przyjmując piłkę przewrócił się i stracił kontakt z piłką.1578_t.jpg W pobliżu był jednak Falencki i po przejęciu piłki popędził z nią w kierunku bramki Czarnych i myląc bramkarza zdobył prowadzenie dla Startu. W 36. minucie doszło do wyrównania. Piłkę z lewej strony wrzucali gospodarze, przeszła ona na prawą stronę, gdzie nie pilnowany przez naszych obrońców Onofryjuk strzelił mocno w przeciwny róg bramki Madeja i doprowadził do remisu.1579_t.jpg Po wznowieniu drugiej części meczu już na początku doszło do korzystnej sytuacji dla Startu. Rajd prawą stroną boiska przeprowadził Wyżlic, podał piłkę wzdłuż linii bramkowej, po drodze celowo przepuścił ją Falecki i ta trafiła do Tomczaka.1580_t.jpg Ten miał do bramki rywali tyko około 8. metrów i precyzyjnym strzałem ulokował piłkę bramce Olecka. Start miał jeszcze bardzo dobrą okazję do podwyższenia wyniku, ale dobra akcja Piotrkowskiego w 80. minucie i jego strzał został zablokowany przez jednego z obrońców. Ostatni kwadrans to dobra gra Startu i kontrolowanie wydarzeń na boisku. W najbliższą sobotę o godzinie 14:00 Start-Kombet podejmować będzie na własnym boisku drużynę Orła Kolno.

Po meczu trener Wiktor Pełkowski powiedział: Przysłowie mówi, że do trzech razy sztuka. W ubiegłym sezonie dwa razy wygrywała drużyna Czarnych, teraz za trzecim razem udało się nam wreszcie pokonać trudnych rywali. Mecz był wyrównany i uważam, że o tą jedną bramkę byliśmy lepsi w tym meczu. Cieszymy się wszyscy z kolejnych punktów i mamy nadzieję, że ta dobra passa będzie trwać nadal. Szkoda, że w najbliższym spotkaniu nie będzie mógł wystąpić za kolejną żółtą kartkę Sebastian Łukaszewski. Końcówka spotkania należała zdecydowanie do moich piłkarzy i potrafili oni utrzymać minimalną przewagę jednej bramki. Gol zdob