Kategoria: Sport
Wygrana Startu z wiceliderem
Piłkarze Startu-Kombet grają ze zmiennym szczęściem. Po dobrym meczu z Olimpią Zambrów przyszło kiepskie spotkanie z Turem Bielsk Podlaski, a następnie znowu dobry mecz z Mrągowią
Gdyby forma działdowskich piłkarzy była bardziej ustabilizowana, miejsce w tabeli byłoby znacznie wyższe.
Start-Kombet - Mrągowia Mrągowo 2:0 (1:0)
Bramki: Marcin Ogrodowczyk (35 i 62)
Start-Kombet: Leśniewski, Wyżlic, Łukaszewski, Chrzanowski, Dąbkowski, Wiśniewski (81-A. Szymula), Sierzputowski (66-Osika), Głowacki, Kolibowski (88-Szymański), Ogrodowczyk (68-Wieczorek), Figurski
Start potrafi grać dobrze i skutecznie z liderami. Najpierw pokonał 2:0 Olimpię Zambrów, teraz wicelidera Mrągowię. Mecz był bardzo ciekawy i stał na niezłym poziomie. Zawodnicy Działdowa oddali sporo strzałów na bramkę gości, do przerwy powinno być co najmniej 3:0. Kolejno dobrych sytuacji nie potrafili wykorzystać: Marcin Ogrodowczyk (dwukrotnie), później główkował Wojciech Figurski nad poprzeczką i wreszcie mocny strzał oddał Piotr Głowacki, ale piłka trafiła w słupek. W 35. minucie meczu piłkę przy chorągiewce rożnej odebrał jednemu z obrońców Tomasz Kolibowski, podał idealnie do Marcina Ogrodowczyka i ten z 5 metrów skierował ją do bramki. Jeszcze pod koniec pierwszej części gry Marcin Ogrodowczyk strzelał z bliska, ale bramkarz Piotr Osmański końcami palców zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Krótko po przerwie dwa razy zagroził bramce Startu Mariusz Machniak, raz głową skierował piłkę przy słupku, ale bramkarz gospodarzy Mateusz Leśniewski zdołał ją wybić na rzut rożny. Chwilę potem po samotnym rajdzie oddał strzał z 20 metrów, który bramkarz Startu zdołał wyłapać. W 62. minucie rzut wolny z 18 metrów wykonywał Piotr Głowacki, bramkarz wybił piłkę przed siebie, doszedł do niej Marcin Ogrodowczyk i po raz drugi z bliskiej odległości skierował ją do bramki Mrągowi. W ostatnim kwadransie gry Mariusz Machniak, po otrzymaniu piłki od Damiana Majaka, strzelił niecelnie z bliskiej odległości. Kilka minut później mocnym strzałem popisał się Tomasz Kolibowski, a wybitą piłkę przez bramkarza starał się skierować do bramki Wojciech Figurski, jednak minimalnie chybił.
Źródło: Tygodnik Działdowski



