Kategoria: Sport
Co słychać u naszych piłkarzy
Na turnieju halowym piłki nożnej w minioną sobotę i niedzielę spotkaliśmy dwóch piłkarzy, którzy jeszcze nie tak dawno występowali w barwach Startu-Kombet. Dziś grają w innych zespołach i przy okazji ich pobytu w Działdowie nie omieszkaliśmy zapytać obydwu co u nich słychać, jak im się wiedzie w obecnych ich drużynach
Marcin Rogoziński:
Obecnie występuję w drugoligowej drużynie Wigry Suwałki. Ogólnie grało mi się dobrze, występowałem we wszystkich mistrzowskich spotkaniach przez pełne 90. minut. Cała runda jesienne zakończyła się dla mnie bez żadnych kontuzji i należy się z tego cieszyć, oby było tak dalej. Wszystkie mecze w II lidze to bardzo ważne spotkania. Jedno z najważniejszych to ostatni mecz rundy jesiennej z Mlekowitą Wysokie Mazowieckie. Wcześniej przegraliśmy dwa mecz i zwycięstwo w ostatnim meczu było nam bardzo potrzebne i udało się, to nas bardzo podbudowało. Choć muszę przyznać, że w tym spotkaniu sędzia podyktował przeciwko nam dwa rzuty karne, ale nasz bramkarz stanął na wysokości zadania i obie jedenastki obronił. Grałem także na boisku w Suwałkach przeciwko drużynie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski w której przez szereg sezonów grałem w II lidze. Niestety, mecz przeciwko moim dawnym kolego przegraliśmy, ale tak bywa w sporcie. Wigry to dobrze poukładany zespół i mam tam stworzone dobre warunki do treningu i gry. Są plany w obecnym moim zespole do wzmocnienia drużyny i będziemy walczyć o wysokie cele. Obecnie prowadzę pewne rozmowy z innym klubem i jeżeli wszystko ułoży się dobrze to być może zmienię barwy na inne, ale nic na siłę, bo tu w Suwałkach jest mi naprawdę dobrze. Jeżeli przejdę do innej drużyny to tylko do wyższej ligi.
Marcin Ogrodowczyk:
Po opuszczeniu Działdowa grałem początkowo w Dolcanie Ząbki, ale przez ostatnią rundę jesienną występowałem w barwach Narwi Ostrołęka, która gra w III lidze. Występowałem w tej drużynie na zasadzie czasowego wypożyczenia. Tu trafiłem na dobrego trenera Czarka Moledę, który przygotował mnie odpowiednio do gry po trzech kontuzjach i operacjach jakie przeszedłem. Muszę powiedzieć, że grało mi się całkiem przyzwoicie. Początkowo wchodziłem na boisko jako zmiennik, ale po dojściu do odpowiedniej formy i przygotowaniu fizycznym występowałem już w każdym meczu od początku do końca, a więc przez pełne 90. minut gry. Dla tej drużyny zdobyłem w całej rundzie 7. goli w meczach mistrzowskich i 6. w spotkaniach pucharowych. Obecnie po okresie wypożyczenia powróciłem do Dolcana Ząbki do I ligi, ale prowadzone są także rozmowy z Wisłą Płock o moim ewentualnym przejściu do tego klubu. Jeżeli wszystko potoczy się po mojej myśli i obecny mój klub oraz Wisła Płock dojdą do porozumienia to może dojść do transferu definitywnego, nie ma tu mowy o wypożyczeniu.
CEŁ


