17.01.2014 11:14 Wiek: 12 yrs
Kategoria: Rozmaitości

Franciszek Stecki - bohater naszych ziem

W związku ze zbliżająca się 151. rocznicą wybuchu powstania styczniowego w niedzielę 12 stycznia w Kościele parafialnym pod wezwaniem świętego Wojciecha w Działdowie odbyła się uroczysta msza w intencji śp. Franciszka Teodora Steckiego, kapitana powstania styczniowego


Nasz pradziadek Franciszek Teodor Stecki urodził się 20 października 1843 roku w Nicku, powiat mławski (obecnie powiat działdowski). Pochodził z rodziny szlacheckiej herbu Radwan. Uczęszczał do zamkniętej szkoły klasztornej prowadzonej przez księży franciszkanów w Żurominie.

Po wybuchu powstania styczniowego zorganizował niewielki oddział partyzancki, z którym przedostał się do Prus. Trafił pod komendę Mieczkowskiego , właściciela majątku Cibórz koło Lidzbarka. Franciszek Stecki został dowódca oddziału kawalerii liczącej 50 ochotników. Brał udział w kilku bitwach pod Lubowidzem, Poniatowem i Chromatowem. W ostatniej z nich w dniu 10 sierpnia 1863 roku odniósł 32 rany. Cudem przeżył.

Zabrany przez ojca z pola bitwy został ukryty u rodziny swojej mamy w Saminie a następnie w Brodnicy. Musiał ukrywać się przed poszukującymi go władzami rosyjskimi, ponieważ groziła mu zsyłka na Sybir. Od tego losu uchronił go ojciec poświęcając cały majątek na okup.

W 1905 roku zorganizował patriotyczną manifestację w czasie wizyty biskupa z Płocka wizytującego parafię Dłutowo. Kawalerzyści w strojach krakowskich nie bacząc na obecność carskich żandarmów śpiewali pieśni patriotyczne. Po tym wydarzeniu nastąpiły prześladowania i utrata reszty majątku rodzinnego.


W 1916 roku pradziadek otrzymał zezwolenie na nauczenie pisania, czytania i rachunków po polsku dzieci z Nicka, Zdrojku i Wylazłowa. Uczył dzieci do 78 roku życia, tj. do roku 1921, kiedy otwarto nową szkołę i przysłano nauczyciela.

To, co pradziadek zapoczątkował stało się rodzinną tradycją. Działalność oświatową kontynuowali i kontynuują Jego wnukowie i prawnukowie.

Od 1926 roku Franciszek Stecki mieszkał w Działdowie u córki Walentyny i Józefa Majewskich. Pomimo sędziwego wieku udzielał się w Towarzystwie Powstańców Wojaków i Inwalidów Wojennych. Zmarł 18 sierpnia 1930 roku, pochowany został na cmentarzu parafialnym w Działdowie.

Prawnukowie.